Dobry prezent nie jest zły

Dobry prezent nie jest zły

Prezent prezentowi nierówny – fakt. Zwłaszcza ten, znajdujący się w sferze erotyki dopasować do cudzych preferencji jest szczególnie trudno. Dlatego też na blogu podpowiadamy, na co zwrócić uwagę przy wyborze i w jakim czasie niechciany podarunek można zwrócić lub wymienić na inny.

Ubrania jako prezent zwykle są bezpieczne

Znacie to uczucie, kiedy bliscy z dumą wręczają Wam prezent – gryzący sweter, skarpetki w paski, albo kolejny krawat? Jasne, że robią to z troski – żeby nie było Wam zimno, bo era cerowania skarpet już się skończyła, a poza tym rodzina bardzo się ucieszy, kiedy będziecie “dobrze” wyglądać. Co więcej, taki “uniwersalny” i “standardowy” prezent jest wybrać bardzo łatwo i nie będzie on raczej powodował konsternacji obdarowanego.

Powiedzieć można, że jak świat stary, ubrania stanowią większość z najchętniej wybieranych przez klientów prezentów. Wybór oczywiście jest niemierzalny, bo producentów, fasonów, modeli ubrań jest całe mnóstwo. Wystarczy znać mniej więcej rozmiar osoby, którą chcemy obdarować, żeby wręczany prezent nie spotkał się z wymownym milczeniem. Jeśli chcemy obdarować zapalonego fetyszystę, czy zaprawionego w bojach perwersa wybór mamy prosty – im bardziej “pikantny” będzie prezent, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie zadowolony. Sprawa się komplikuje, kiedy będziemy obdarowywać kogoś, kto nie jest wyoutowany, nie ma większego doświadczenia w temacie, albo… jest wstydliwy (tacy istnieją i wbrew pozorom nie jest ich mało).

W przypadku bielizny należącej do kategorii erotycznej – wyciętych stringów, jockstrapów, majtek z wyciętym tyłem lub przodem, koszulek z pikantnymi nadrukami – trzeba brać pod uwagę zainteresowania osoby, dla której kupujemy prezent. Są bowiem małe szanse (choć oczywiście odstępstwa się zdarzają), żeby ten, kto nie jest wyoutowanym gejem albo w fetyszowym temacie – poza klubem czy gronem zaufanych znajomych nosił np. koszulkę „Squad” z kolekcji Standard Of Beauty Barcode’a. Taka osoba chętniej wybrałaby zapewne coś mniej sugerującego preferencje – choćby polo „Baby blue”.

Podobna zasada dotyczy majtek. Nic nie poradzi się na to, że są chłopaki, którzy poza bokserkami na dupę nie założą nic innego. Są tez tacy, którzy bokserek nie lubią, ale za to lubują się w dość mocno wyciętych majtkach, czy nawet stringach. Żeby wiedzieć, co kto lubi, wystarczy zapytać, albo podejrzeć (u kogoś w domu, czy na siłce, basenie, etc.). Na dobrą sprawę szkoda robić prezenty, które leżeć będą na dnie cudzej szafy. No i fajnie jest zrobić komuś prezent trafiony w dychę, nie?

Dilda, masażery prostaty, masturbatory…

…również bywają wybierane na prezent. W tej materii nie ma raczej nietrafionych prezentów. Raczej każdy ucieszy się z dilda, masażera, czy masturbatora. Nawet jeśli aktyw dostanie dildo i sam go nie użyje, to przecież będzie mógł przetestować je na partnerze. Jeśli dostanie masażer prostaty (np. któregoś Nexus’a) – będzie mógł ją ćwiczyć (albo ponownie potraktować masażerem partnera), a w przypadku masturbatora – bawić się nim zamiast własną ręką 😉

Gadżety należące do kategorii intymnych należy jednak traktować jako prezent niezbywalny, dedykowany konkretnej osobie. W przeciwieństwie do bielizny, czy ubrań, które w razie czego zawsze można komuś oddać jeśli nie leżą (oczywiście w idealnej czystości) – używane dilda, masażery, czy masturbator, raczej nikogo nie ucieszą. Chodzi o kwestie higieny i pewne zasady, które mówią, że tego typu artykuły powinny być używane wyłącznie przez osobę, do której należą. Dlatego właśnie choćby na aukcjach internetowych, czy serwisach ogłoszeniowych nie trafimy raczej na używane gadżety erotyczne (dotyczy to tych służących do stymulacji i penetracji).

Skóra, guma i metalowe gadżety

W temacie skóry i gumy najlepiej nie decydować za kogoś, choćbyśmy nie wiem jak chcieli tego kogoś uszczęśliwić. Guma, skóra i fetysz ogólnie – to dość droga zabawa. O ile często jako prezent “przechodzą” w tej kategorii harness’y, opaski na rękę, itp., nietrafiony prezent w tej kategorii – zwłaszcza wykonywany na zamówienie (wszystkie ubrania w rozmiarach innych, niż standardowe) – to bywa, że często pieniądze wyrzuca się w błoto. W większości przypadków „odszywanych” produktów (czyli tych szytych na rozmiar) nie można zwrócić. Dlatego dużo bezpieczniej jest zamiast gotowego fetyszowego prezentu ubraniowego, podarować komuś kartę podarunkową wybranego sklepu, albo producenta.

Jeśli chodzi o produkty metalowe – kategoria prezentów jest zarówno bogata, jak i najmniej kłopotliwa. Metalowe cockringi, klatki na penisa, klipsy na suty, stalowe korki, sondy, itd. – da się używać niezależnie od preferencji. Nie trzeba siedzieć w fetyszu, żeby bawić się hegarami, czy nosić pas cnoty. W przypadku nieprawidłowego rozmiaru np. pierścienia erekcyjnego, w większości da się te rzeczy wymienić na prawidłowy.

Nietrafiony prezent i prawa konsumenta

Jak pisaliśmy wcześniej, najbezpieczniej jest podarować komuś kartę podarunkową danego sklepu lub producenta. Zakup “gotowego” prezentu przy tym równy jest ochronie prawa konsumenckiego.

W przypadku zakupów w sklepach stacjonarnych, zwroty możliwe są w zależności od dobrej woli sprzedawcy, czy polityki sklepu. Inaczej jest w przypadku zakupów dokonywanych przez internet (również zakupionych przez internet, ale odbieranych w sklepach stacjonarnych). Standardowo, zgodnie z prawem, Klient ma prawo zwrócić zakupiony towar w ciągu 14 dni od daty jego odbioru. Żeby tego dokonać, musi zgłosić ten fakt sprzedawcy (często wypełniając prosty formularz odstąpienia od umowy) i odesłać towar do sklepu na swój koszt.

ReFForm uprawnienia kupującego przez internet rozszerzył jeszcze bardziej i wydłużył ustawowy czas na odstąpienie od umowy kupna do 90 dni. To miły ukłon w stronę Klientów, ale też pewność jakości oferowanych w sprzedaży produktów. W kontekście dzisiejszego tematu – to również szansa na wymianę nietrafionego produktu na inny, bardziej pożądany prezent. Jak zapewnia Wojtek – manager sklepu – w każdej sytuacji związanej z zakupem, zwrotem czy wymianą, można liczyć na przyjazną pomoc doradców.

JJ
fot. ReFForm

  • Derek Bothard

    Ten, kto mnie zna, wie, że dla mnie najlepsze będą jockstrapy.