Lewatywa, czyli jak się nie bać wilka złego?

Lewatywa, czyli jak się nie bać wilka złego?

Czym jest i w jakim celu się ją stosuje każdy gej doskonale wie. Przynajmniej znaczna część tzw. branży, czyli środowiska gejowskiego. Bywa tematem tabu, ale i nieśmiałych, skrytych rozmów. Choć znaczne gros facetów doskonale zdaje sprawę z tego, że często jest ona rzeczą niezbędną do udanego stosunku analnego, to wstydzi się o niej mówić. A mowa oczywiście o lewatywie.

Czym jest lewatywa?

Sama nazwa nie zachwyca prawda? Lewatywa, czyszczenie, prysznic albo po prostu mycie dupy. Właśnie tak geje najczęściej nazywają rytuał poprzedzający udany i przede wszystkim czysty – seks analny. Czym on jest? Otóż jest on zabiegiem medycznym polegającym na wlewaniu przez odbyt płynu do jelita grubego celem usunięcia kału. Wiadomo – profesjonalnie brzmi to dość odpychająco, choć w rzeczywistości też nie jest to wyrywanie zęba. Nie ma czego się bać. Lewatywy stosuje się w różnych celach, przede wszystkim medycznych. Ale tak jak wspomniałem można ją również stosować w celach powiedzmy stricte rekreacyjnych, czyli przygotowując się do seksu analnego. Pasywni i uniwersalni Panowie na pewno będą wiedzieć do czego zmierzam.

Oczywiście dotyczy to wszystkich osób uprawiających seks analny, nie tylko facetów – przecież Panie również to robią! Natomiast bez względu na to czy jesteśmy aktywni, pasywni czy uniwersalni – nie chcemy mieć żadnej „wtopy” podczas tak mocno intymnej sytuacji, którą jest seks analny. Nikt z was (zwracam się tu do Panów będących wówczas pasywnymi) na pewno nie chce czuć się skrępowany czy zawstydzony, kiedy to wyjdzie na jaw, że jednak nie wystarczająco dobrze wyczyścił się przed seksem. A żaden z was (tu mowa o Panach będących aktywnymi) – nie chce wyciągnąć ufajdanego fiuta, bez względu na to czy macie na sobie prezerwatywę. Niestety pewne rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Zarówno faceci aktywni jak i pasywni doskonale zdają sobie sprawę z tego do czego tyłek służy i jaką niespodzianką może się skończyć wkładanie tam nie tego co trzeba. 😉 Życie jest brutalne, więc nie należy sobie go komplikować. Po to jest właśnie lewatywa – żebyście mogli czuć się swobodnie i nie obawiać się czegoś co tylko może wam przeszkodzić w spędzeniu rozkosznych chwil.

 W jaki sposób?

Sposobów, za pomocą których można lewatywę wykonać jest kilka:

  • irygator – stosowany w szpitalach, dość oldschoolowy sposób;
  • gotowe zestawy do lewatywy ze specjalnym płynem – do kupienia w aptece;
  • gumowa gruszka – najbardziej znane i jedno z prostszych rozwiązań;
  • różnego rodzaju nakładki do wężów prysznicowych – najprostsze i najbardziej poręczne rozwiązanie.

Jeśli jesteś staroświecki lub będziesz to robił pierwszy raz – wybierz irygator lub gruszkę. Zarówno jedno i drugie możesz nabyć praktycznie w każdej aptece. Spokojnie, nie stresuj się – Pani Magister nie będzie na Ciebie patrzeć jak na debila, który kupuje zestaw do lewatywy, bo idzie na sex-party, więc wypada umyć to i tamto.

Jak się za to zabrać?

Jeśli masz już pierwsze koty za płotem, ale wciąż nie jesteś Sexmasterką w tej dziedzinie – spróbuj użyć końcówki do węża prysznicowego. Choć brzmi to strasznie wcale takie nie jest. Fachowo nazywane akcesoriami do higieny analnej lub też końcówkami do płukania odbytu – nakładki na wąż prysznicowy są bardzo poręczne. Po odkręceniu słuchawki prysznicowej bez problemu przymocujecie je do węża prysznicowego. Dzięki podłączeniu do bieżącej wody nie będziecie musieli uzupełniać wody, tak jak ma to miejsce w przypadku irygatorów lub gruszek. W naszym sklepie możecie znaleźć szereg akcesoriów do higieny analnej takich jak gruszki czy wspomniane już końcówki do płukania odbytu. Wykonane z materiałów takich jak plastik, guma czy silikon zapewnią wam największy komfort użytkowania. Ich dodatkowym atutem jest to, że sami możecie regulować strumień wody oraz temperaturę jakiej potrzebujecie do całej czynności. Ponadto – możecie to zrobić w jednym miejscu – czy w wannie, czy pod prysznicem. Pomyślicie sobie „OMG obrzydliwe! Jak to, w wannie?!”. Serio? Dajecie komuś dupę do lizania i pozwalacie tam wkładać fiuta? Kwitując jednym zdaniem zaczerpniętym z tzw. „gejowskiej instrukcji lewatywy”: Don’t be a pussy, man! Jeśli komuś jest tak wygodnie i bardziej komfortowo, to dlaczego nie? No więc właśnie.

Gejowska instrukcja lewatywy

Kilka lat temu w Internecie trafiłem świetną, wręcz prześmiewczą wspomnianą już i nazwaną przeze mnie „gejowską instrukcją lewatywy”. Otóż istnieje w kilku wersjach językowych, a sposób w jaki jest napisany zupełnie zmieni wasze podejście do lewatywy przed seksem. Dzięki niej dowiecie się, że krótka i pojedyncza lewatywa będzie wystarczająca przy partnerze z mniejszym członkiem, a także tego, że planując dłuższe zabawy z większym penisem lub też przygotowując się do fistingu – lepiej wykonać pełne i głębsze czyszczenie tyłka. Poniżej możecie zobaczyć pochodzący z niej wycinek.

Lewatywa może i nie jest czynnością zbytnio przyjemną, choć również może być stosowana jako element gry wstępnej przed późniejszymi igraszkami. Zatem jak wszystko co związane z seksem może powodować u was podniecenie seksualne i chęć dalszej zabawy. Jednak pamiętajcie, że czysty tyłek nie oznacza, że nie powinniście być ostrożni. Zawsze pamiętajcie o gumie!

Tu możecie zobaczyć pełną gejowską instrukcję lewatywy.

A zatem gruszki/węże w dłoń i do dzieła! Korzystajcie z uroków i przyjemności seksu analnego na luzie, ale i bezpiecznie!

 


Tom

Źródło: https://howtocleanyourass.wordpress.com/, YouTube.