Mister Rubber Poland 2018 wybrany

Mister Rubber Poland 2018 wybrany

Został nim Kamil!

Wybory nieformalnie

Siadając w warszawskim lokalu SŁOIK do nieformalnej kolacji rozpoczynającej weekend Wyborów Mister Rubber Poland 2018 ani jurorzy, ani goście i kandydaci nie mogli przypuszczać kto ostatecznie zostanie drugim polskim Mister Rubber. Pełniący honory domu w lokalu Organizatorzy (Greg Ośko i Maciej Chojnacki oraz Michał – Mister Rubber Poland 2017) dopieszczali gości, a kandydaci wykorzystywali czas na nieformalne rozmowy z jurorami.

Tuż po rozpoczęciu biesiady na stole przed uczestnikami kolacji pojawiła się niespodzianka w postaci POLISH SAUSAGE – grubej, smacznej parówy w dawnym stylu, podanej na typowych z czasów PRL-u tackach, z kleksem musztardy i bułką. Ten żarcik parówkowy jest kontynuacją hasła Mister Rubber Poland 2017 wypromowanego w związku z jego uczestnictwem w Międzynarodowych Wyborach Mister Rubber w Chicago. Hasło (i znaczenie) POLISH SAUSAGE tak wpadło w ucho wszystkim, że reFForm Fetish Store postanowiło namacalnie dać gościom pokosztować tej kiełbachy. Kolacja uruchomiła apetyt na więcej (POLISH SAUSAGE?). Grupa gości przeniosła się do innego lokalu na dalszą konsumpcję podczas gdy inni spokojnie udali się do domów i hoteli, by przygotowywać się na maraton wyborczy.

Wybory formalnie

Właściwy cykl wyborczy rozpoczęły przesłuchania trzech kandydatów: Piotra, Mateusza i Kamila w barze Ramona. W nieco dziwnym anturażu popękanych baloników z poprzedniej imprezy jury zasiadło na sofach i rozpoczęły się przesłuchania. Każdy z kandydatów odpowiedział na pytania jurorów (jedni zadali tylko po 1 pytaniu, inni po dwa). Pytania dotyczyły różnych tematów: od sprawdzenia znajomości imprez fetyszowych, po pytanie o plany działania w przypadku wygranej. Jeden z zagranicznych jurorów kazał kandydatom opisać swoją idealną randkę.

Kandydaci spisali się wybornie choć tylko jeden z nich odważył się na nie korzystanie z tłumacza przy zadawaniu pytania i sam na koniec błysnął poprawną angielszczyzną. Inni zaskoczyli pomysłem wizytówek poznawczych rozdawanych na imprezach i informacją o pracy charytatywnej. Po ponad godzinnym przesłuchaniu jurorzy oddali karty punktacyjne Organizatorom.

Wybory jeszcze formalniej

Gala Wyborów Mister Rubber Poland 2018 odbywała się w warszawskim klubie VooDoo, który otworzył swoje pełne podwoje, udostępnił scenę, dwa bary i sporo pomieszczeń wielofunkcyjnych. Imprezę rozpoczął akcent humorystyczny, bo oto na scenę dostarczono pismo urzędowe … zakazujące wykonywania niepolskiej muzyki. Na szczęście wszyscy jednoznacznie odczytali ten żart. Zmagania Wyborcze prowadził duet: Mirek i Preston (MIR20). Prowadzili zapowiedzi w j. polskim i angielskim. Jurorami Wyborów – oprócz publiczności – byli:

Kandydaci pokazali się jurorom i gościom w trzech kolejnych odsłonach, w każdej mieli przekonać do głosowania na ich kandydaturę. Pojawiły się scenki rodzajowe, pokaz gotowania pysznej strawy (z dild i buttplugów), ujmujące wideo ze śląskim pejzażem i próbka rozumienia gwary ślóńskiej (tak to chyba należy napisać). Przed ogłoszeniem wyników Michał – Mister Rubber Poland 2017 / MIR21 zaprezentował film o programie The Nest – program prowadzony jest przez Fundację REFFORM. Na zakończenie na scenie stanęły 3 puszki z numerami kandydatów a goście ochoczo wrzucali do nich swoje głosy.

Na scenie podczas gali wyborczej raczyła wszystkich gości swoimi wdziękami Vanessa Odesa – gwiazda Drag Queen o niesamowitym talencie, wyglądzie, charyzmie scenicznej. Wprowadziła nas nastrój i na aleję gwiazd wykonując polskie, znane i jakże piękne standardy muzyczne. A  wykonała je perfekcyjnie. Ruch sceniczny i gibkość godna pozazdroszczenia. Well done, Vanessa!

Backstage, czyli zaplecze sceny tętnił życiem: kandydaci, Organizatorzy, prowadzący Galę, pomocnicy – ruch, jak w mrowisku.Twórczy nieład: torby, przebrania, kartki papieru, a jeszcze foto-sesyjka, a sprawdzić to, a dopilnować tamtego, ty wchodzisz, ty wychodzisz … . I tak w kółko.

Opinie

Finał finału był huczny, w górę poleciało złote konfetti a scena uginałą się od licznie zaproszonych na nią osób. Michał – Mister Rubber Poland 2017 przekazał szarfę Kamilowi – Mister Rubber Poland 2018 i zwycięzca został zalany nagrodami i upominkami. Także Piotr (1st runner-up) i Mateusz (2nd runner-up) otrzymali nagrody od reFForm. Oddający szarfę Mister Rubber swojemu następcy – Michał powiedział nam, że “W pierwszej kolejności pogratulowałem Kamilowi, zasłużonego zwycięstwa! Przekazałem mu także, żeby posiadając tytuł Mistera podążał drogą jaką wewnętrznie uzna za słuszną, nie koniecznie naśladując kogoś innego. Obiecałem mu także, że niezależnie od tego jaka droga to będzie, zawsze będzie mógł liczyć na moją pomoc, wsparcie i dzielenie się doświadczeniem. Natomiast z kwestii bardziej organizacyjnych, żeby nie akceptował z marszu wszystkich zaproszeń na imprezy, które otrzyma tuż po ogłoszeniu wyników, bo do poniedziałku (wybory były w sobotę) wypcha kalendarz na cały rok, a zaproszenia będą jeszcze długo nadchodziły.”

Powyborcze odstresowanie

W ramach powyborczej imprezy towarzyszącej odbyła się po raz czwarty Oscura Party. Otwarto drzwi do lochów klubu VooDoo gdzie goście dość szybko się przenieśli. Co się wydarza na Oscurze, pozostaje na Oscurze zatem … na tym relację zakończymy.

Opinie

Pytamy jednego z Organizatorów, Grzegorza Ośko, z czego jest dumny jeśli chodzi o rubberowy weekend (Wybory i Oscurę)? [Grzegorz Ośko] – Najbardziej dumny jestem z postawy naszych trzech kandydatów. Piotr, Mateusz i Kamil stanęli przed niełatwym zadaniem wejścia w buty Michała – Mister Rubber Poland 2017 i zdobywcy najwyższego zaszczytu w świecie gumowym – tytułu MR INTERNATIONAL RUBBER.

Chłopcy z wielkim zaangażowaniem stanęli do walki o tytuł i wykonali niesamowitą pracę, by jak najlepiej zaprezentować się na sobotniej Gali. Co ważne, potrafili ze sobą współpracować, a nawet, śmiem twierdzić, że zakumplowali się! Potrafili także zaskoczyć nawet nas, organizatorów pomysłami na wspólne rozwiązanie jednej z konkurencji, czym wywołali salwy śmiechu i brawa na widowni. Wiem też, że chcą się wzajemnie wspierać w pracy dla naszego środowiska. Dumny jestem także z tego, iż mimo plotek, które towarzyszą każdym wyborom – zignorowali sugestie o “ustawieniu wyników” i postanowili walczyć fair do samego końca! – mówił.

Maciej Chojnacki, Mister Leather Poland 2016, jako drugi z Organizatorów opowiedział nam nieco o organizacji całego majowego weekendu. [Maciej Chojnacki] – Na dni 18-20 maja wyznaczyliśmy przeprowadzenie Wyborów i zorganizowanie Oscury. Datę wyznaczyliśmy już w lutym 2018 roku – niby kawał czasu do maja ale nam już robiło się gorąco. Świadomość odpowiedzialności za jej przebieg, za ugoszczenie gości z zagranicy (także z uwagi na obecność MIR 21 na naszym, polski fetyszowym podwórku). Przez weekend tworzyliśmy plan całej imprezy: kiedy, co, o której, ile osób … Pytania, zamiast na nie odpowiadać, zadawaliśmy w nieskończoność.

Kiedy już powstał plan całego majowego weekendu musieliśmy przygotować scenariusz sobotniego eventu. Kolejny kawałek ciężkiej roboty. Potem wybór miejsca z uwzględnieniem pojemości lokalu, zaplecza technicznego i oczywiście możliwości przeprowadzenia Oscury. Udało się – i to przewalczyliśmy. Toczyliśmy rozmowy z lokalami, które udostępniały nam swoje podwoje. Owszem, nie obyło się bez znajomości ale i tak wszystko w ostateczności kończy się ustną lub pisaną umową. Potem był apel o pomoc w organizacji imprezy, zbieranie wolontariuszy – wiedzieliśmy, że tym razem nie będziemy w stanie ogarnąć całości sami i potrzebni będą kumple z silnym ramieniem a czasem samochodem. Im bliżej terminu “porodu” tym więcej skurczy. 

W czwartek przed weekendem zero zaczęły się zjeżdżać do klubu elementy scenografii: ekrany, płoty, podesty, zastawki. Jak to się mówi: wszystkie ręce na pokład a od soboty rano montaż całości. W klubie młyn: trzeba postawić całą scenę na wybory, a na Oscurę przygotować playroom, a po za tym przemeblowanie całego klubu i bieganie z meblami. Do imprezy pozostało tylko parę godzin: zaczęły się próby na scenie, gwiazdy wieczoru, prowadzący event gospodarze, obsługa klubu, reżyser-Greg niczym nawiedzony dyrygent dyrygował wszystkim …  Emocje tak i nerwy na postronku. Pozostała już tylko godzina: obsługa i wolontariusze już w klubie.

Czas na listę kontrolną. Tak więc: szatnia gotowa i na miejscu – checked, kasa:  jak Harry Potter – pod schodami – checked, przebieralnia – checked, barmani- checked, komunikacja na walkie-talkie- szszszsz, szszsz, szsz, raz, dwa – checked, na scenie światła – checked, kandydaci – checked, playroom – checked, ręczniki, papier, kubki, worki, gumy, ulotki – 3 x checked. Jeszcze odprawa ppoż: gdzie wyjścia ewakuacyjne, gdzie włączniki świateł, jak przeprowadzać ludzi – checkedPojawiają się pierwsi goście. Pierwszej części imprezy nie widziałem, bo za kulisami, drugiej – już nie pamiętam.” – dając nam tylko mały przedsmak tego, z czym oni sami musieli sie zmierzyć.

Zapytaliśmy jeszcze dwóch gości imprezy o ich wrażenia i o to jak oceniają tegoroczne wydanie Wyborów Mister Rubber Poland 2018 z punktu widzenia gościa? Co im się podobało i co mogłoby być lepsze. Oto odpowiedzi:

[Marcin] – Fajnie, że komuś się chce to organizować i jestem za dalszym kontynuowaniem a jedno jakie mam zastrzeżenie, to że zawsze jest przaśna muza zamiast mocno berlińska nuta rozlegająca po klubie. Do tego kilka stroboskopów też by nadało klimatu. A tak, ponieważ było w miarę widno zrobiły się nieco mniej nastrojowo. Reszta jest na wysokim poziomie nawet na realia polskie. Fajnie jest spotkać mnóstwo zakręconych facetów na punkcie gum i skór i innych fetyszów. Łatwo się mówi, na pewno ciężej organizuje ale i tak jestem na tak. Pozdrawiam wszystkich zakręconych sympatyków i oby dalej wytrwać. Zawsze ktoś będzie marudził ale po to jesteśmy żeby było coraz lepiej.

[Norbert] – Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w drugiej w historii Polski gali wyborów Mister Rubber. Jest to niewątpliwie wspaniała inicjatywa i wydarzenie, pozwalające Polsce mieć swojego “gumowego”  reprezentanta. Wzorem roku ubiegłego jesteśmy w stanie udowodnić, że Polska może konkurować w tego typu wydarzeniach nie tylko we własnym gronie, ale również na arenie międzynarodowej. Uważam, że tegoroczna gala wyborów została bardzo dobrze przygotowana przez Organizatorów, począwszy od rewelacyjnie nazwanych rodzajów biletów, z których każdy mógł wybrać coś dla siebie, po organizację samego miejsca, mam tu na myśli szatnie, miejsce do przebrania się, możliwość odbioru opasek na miejscu, bądź wcześniej w Info Point, czy zaplecze techniczne takie jak scena, ekran oraz sale, w których odbyły się wybory.

Bardzo dobrym pomysłem są wydarzenia towarzyszące samej gali wyborów, trwające przez cały weekend, pozwalające na integrację przedstawicieli “gumowego świata”, oraz na bezpośredni kontakt i poznanie kandydatów do tytułu, a także zwykłe pokazanie Warszawy osobom, które są tu po raz pierwszy. Wspaniale było oglądać prezentacje kandydatów, którym serdecznie gratuluję świetnych występów, słuchać ich odpowiedzi na przygotowane pytania. Chętnie jednak rozwinąłbym tę część, zobaczył kandydatów podczas różnych konkurencji, czy też jako gość sam zadał im pytanie. Uważam, że bardzo dobrym pomysłem było też połączenie Wyborów MRP 2018 z imprezą Oscura, podczas której mogłem spędzić czas ze znajomymi, a także poznać nowe osoby ze świata fetyszowego (nie tylko gumowego) – i to właśnie goście, mimo całej organizacji, w największym stopniu tworzą klimat imprezy, dlatego chętnie na kolejnej gali wyborów zobaczyłbym większą ilość osób, a nawet zachęcił do pomocy Organizatorom w przygotowaniach tego wydarzenia, a Kamilowi – nowemu Mr Rubber Poland 2018 gratuluję i życzę powodzenia podczas wyborów Mister International Rubber.

Podsumowanie

Z punktu widzenia kandydatów oraz gości, którzy chcieli być na jedynej o takim zasięgu imprezie w Polsce (Wybory + Oscura) była to kolejna dobrze zorganizowana i z rozmachem przeprowadzona impreza. Wszystko, co z formalnego punktu widzenia Organizatorzy mogli zapewnić zostało zapewnione – nawet sprzedaż internetowa biletów i funkcjonowanie INFO POINT dla gości, pomieszczenia na odpoczynek, playroom na Oscurę, bar, mapki, dedykowana strona internetowa, informacje rozsyłane możliwymi kanałami (FB, mailing reFForm). Pomieszczenia klubu VooDoo przygotowane były bez zastrzeżeń, wszystko organizacyjnie zagrało.

Jednak z punktu widzenia Organizatorów (którzy chcą dotrzeć z imprezą do jak największej liczby fetyszystów) oraz Sponsorów (którzy chcą dotrzeć do jak największej liczby potencjalnych klientów) można by pokusić się o tezę, że liczba gości w ten jeden jedyny wieczór Wyborczy powinna być dużo, dużo większa. Organizatorzy anonsują datę Wyborów z dużym wyprzedzeniem i powinni móc liczyć na większą frekwencję. Tymczasem była średnia i niezadowalająca, niewspółmiernie niska w stosunku do zaangażowanych sił i środków Organizatorów. Jak czytamy na grupie fejsbukowej MFP (Multi Fetish Poland) Organizatorzy są rozczarowani “słabą frekwencją” (mówi się o 100 osobach obecnych podczas Gali wyborczej i Oscury) i o niestety porażce finansowej przedsięwzięcia. Dodatkowo, jak mówi jeden z Organizatorów “założyliśmy (prawdopodobnie zbyt entuzjastycznie), iż umożliwienie Wam [gościom – przyp. red.] zabawy w klimacie, na dobrym europejskim poziomie powinno przynieść sukces i zaowocować umacnianiem się tzw. community.” Niestety, daje się wyczuć głos rozczarowania, głos głębokiego rozczarowania, bo przecież nasza społeczność takich własnie imprez ponoć oczekiwała. W swojej wypowiedzi Organizator nawet stwierdza, że “OSCURY w tradycyjnym, listopadowym terminie NIE BĘDZIE”. 

W gąszczu krytyki są opinie diametralnie odrębne: jeden lubi jasno, drugi ciemno, inny chwali za sprzedaż 3 rodzajów biletów, inny sugeruje, że to zarzut. Ilu członków społeczności multifetyszowej, tyle opinii. Nie dziwi nic, bo przecież na czym, jak na czym ale na krytyce znamy się najlepiej. Warto jednak zauważyć, i zarazem docenić to, że ten, kto przybył na Wybory i Oscurę, to bawił się dobrze. Niczego nie brakowało. No i była  kolejna okazja do osobistego kontaktu, do rozmów, do pląsów, do tego, by pobyć z kumplami, znajomymi , ex- i przyszłymi chłopakami. I po co z tego rezygnować?


Robert Strzelecki

Zdjęcia: Bartek Krawczyk (Digital Damage)

  • Turbot

    Hm… jaki kraj taka impreza… Z prowincjonalnej Warszawy światowego Berlina czy Londynu nikt nie zrobi. Czas się z tym wreszcie pogodzić. Naprawdę bardzo wielu fetyszystów już dawno darowało sobie udział we wszelkich polskich imprezach tego typu i wolą bawić się na zachodzie bo jest po prostu fajniej, konkretniej. Taki lajf.