Nakrycie głowy ma znaczenie. Nie tylko w fetyszu

Nakrycie głowy ma znaczenie. Nie tylko w fetyszu

Wielbiciele kowbojskich klimatów mają kapelusze, skórzacy – skórzane czapki oficerskie i furażerki, a wojskowi oraz marynarze – ich tekstylne odpowiedniki (włączając w to rogatywki). Nakrycie głowy w fetyszu ma spore znaczenie, warto więc zadbać o jego właściwy dobór i rozmiar. W artykule podpowiadamy również, jak prawidłowo nosić dedykowane nakrycia głowy.

Pamiętać należy, że nakrycie głowy w fetyszu jest zazwyczaj repliką oryginalnego odpowiednika noszonego w wojsku, czy policji, wykonaną z innego (niż oryginalny) materiału. Oczywiście zdarza się przy tym wcale nierzadko, że fetysz budowany jest w oparciu o oryginalne elementy outfitu – łatwo odnaleźć fetyszystów w oryginalnych mundurach żołnierskich, czy uniformach policji. Kwestia materiałowa jest jednak rzeczą gustu, bo zasady noszenia są nadrzędne.

Oblicza furażerki wojskowej

Pierwsze furażerki w Polsce wprowadzono je do noszenia w polu, kiedy nie wymagano noszenia hełmu (np. w marszu lub podczas odpoczynku). Wzorowano je na amerykańskich odpowiednikach, a wprowadzono do użytku z umundurowaniem polowym w 1920 roku.

Drugi wzór pojawił się niedługo później, po wojnie polsko-bolszewickiej. Wikipedia podaje, że „furażerki zastąpić miała czapka polowa wz. 37, wprowadzona w roku 1937. Jednakże do roku 1939 nie udało się całkowicie wprowadzić rogatywek i donaszano furażerki”.

Na blogu pisaliśmy już o tym, że elementy skórzanych uniformów wzorowane są na odpowiednikach umundurowania Trzeciej Rzeszy. Podobnie jest ze skórzanymi furażerkami.

W czasie II Wojny Światowej funkcjonowały trzy modele furażerek polowych. Podstawowym, była furażerka M34 wprowadzona do umundurowania w 1934 roku i funkcjonująca jeszcze na początku II WŚ.

W 1938 roku furażerkę M34 zaadaptowano jako nowe, polowe nakrycie głowy dla oficerów Wehrmachtu (wprowadzając minimalne zmiany estetyczne. – pisze Hindus na forum GRH Panzer-Lehr. – Furażerka zrobiła się nieco bardziej smukła i oczywiście jej denko oraz krawędź klapek obszyte zostały srebrnym sznureczkiem (złotym w przypadku oficerów) – to rozwiązanie przyjęło się nazywać furażerką polową M38 („die Offizierfeldmütze neuer Probe”) (przy czym należy pamiętać, że była ona przewidziana wyłącznie dla oficerów!).

W lipcu 1942 roku furażerka przeszła znaczne modyfikacje inspirowane w dużej mierze rozwiązaniami z czapki polowej strzelców górskich („Bergmutze”). Boczne klapki zostały znacznie poszerzone, tak że chroniły uszy przez zimnem i można je było spiąć pod brodą dwoma guzikami, które przy złożonych klapkach znajdowały się z przodu furażerki. Furażerka M42 nie było popularnym rozwiązaniem w Wehrmachcie, bo już w następnym roku wprowadzono ogólnowojskową czapkę polową M43

Furażerkę nosimy lekko przechyloną w kierunku prawego ucha. Po zdjęciu, powinno się ją umieścić pod lewym naramiennikiem, godłem skierowanym do przodu i oznaką stopnia wojskowego skierowaną do dołu. W wariancie fetyszowym, gdzie zazwyczaj godło i stopień wojskowy nie funkcjonują, zasada jest taka sama.

Każdy chce być oficerem!

Konfederatka

Skórzane czapki oficerskie wzorowane są na oficerskiej wersji czapki służbowej Wermachtu. Oficerskie nakrycie głowy w Wermachcie posiadało pierwotnie skórzany pasek do zapinania go pod brodą, niezależnie od stopnia służbowego. W lutym 1927 roku w wersji oficerskiej pasek ten zastąpiony został srebrnymi sznurami. Ciekawe również, ze początkowo generałowie nosili na swoich czapkach aluminiowe insygnia, i że w czasie wojny zaczęto zamieniać je na insygnia w kolorze złota – haftowane skręconym w sprężynkę sznureczkiem do haftów, albo tłoczone w tombaku.

Dzisiaj, w skórzanym wariancie fetyszowym srebrny sznurek w większości modeli skórzanych czapek oficerskich zastępuje łańcuch (który pełni raczej funkcje ozdobne, niż praktyczne) lub skórzany, czy metalowy pasek na otoku (jak początkowo w oryginale), bardzo często pojawiają się również insygnia – zwłaszcza metalowe – przypinane nad daszkiem czapki.

Należy pamiętać, że rozmiary czapek oficerskich powinno się dobierać indywidualnie. Wystarczy wziąć centymetr krawiecki i zmierzyć obwód głowy ok. 3 cm nad uchem (prawidłowa wysokość noszenia oficerskiego nakrycia głowy). Poza tym, wielbiciele skóry obok czapek oficerskich mogą również sięgnąć po tzw. konfederatki, czy skórzane baseballówki.

Nakrycie głowy? Włóż kapelusz!

Z kapeluszami jest problem. Jeszcze kilka dekad temu były najnormalniejszym w świecie elementem zwykłego, męskiego stroju, ale później ich noszenie stało się niemodne. Może to dlatego, że kapelusze nie każdemu pasują i nie zawsze są wygodne w noszeniu. Z pewnością każdy zauważy, że to nakrycie głowy nawet w fetyszowej odsłonie nie nadaje się raczej do noszenia z klasycznym uniformem skórzanym (zgodnie z kanonem skórzanym, choć w połączeniu skórzane chapsy i jeansowe spodnie + kurtka + buty – jest nienajgorzej), a z gumą to „już w ogóle zapomnij”. Do kapeluszy kowbojskich – bo w ujęciu fetyszowym to o nich mowa – dobrze pasują za to jeansy, kraciasta koszula i kowbojki, choć i skórzane spodnie, taki sam płaszcz i wysokie buty będą robić nieprzeciętne wrażenie. Warto pamiętać, że dobrze dobrany kapelusz kowbojski powinien mieć rondo uniesione ok. 1cm nad uszami.

Ikoniczne kapelusze kowbojskie nie zmieniły swojego kształtu od 1865 roku, kiedy zostały zaprojektowane przez Johna Battersona Stensona. – opisuje Beata na stronie podrozestrawki.flog.pl. – Stenson krytycznym okiem patrzył na rancherów i ich pracowników, którzy pracowali nosząc na głowach rozmaite nakrycia od cylindrów, poprzez kapelusze ze słomy, po marynarskie czapki. Wymyślił kapelusz z woodoodpornego filcu, z szerokim rondem, chroniącym przed słońcem.

Kapelusz natychmiast stał się hitem i od tej pory, we wszystkich miejscach na swiecie jest jednym z najbardziej czytelnych symboli amerykańskiej kultury. Prawdziwy kowboj mawia, że kapelusz jest ostatnią rzeczą, którą zdejmuje i pierwszą, którą wkłada po przebudzeniu, a powiedzenie “mój dom jest tam, gdzie wieszam swój kapelusz” zostało wymyślone przez amerykańskich, wolnych duchem użytkowników tej części garderoby.

Właściwy rozmiar kapelusza (nie tylko kowbojskiego) zmierzymy w obwodzie taśmą centymetrową – w połowie czoła i centymetr nad uszami (to miejsce, gdzie kapelusz ma „siedzieć”). Jeśli rozmiar wychodzi pomiędzy rozmiarami producenta kapelusza, zaleca się zamówienie większego rozmiaru.

JJ
fot. tumblr.com