O raku prostaty piszemy raz jeszcze

O raku prostaty piszemy raz jeszcze

– Każdego dnia z powodu raka prostaty umiera w Polsce 10 mężczyzn. – alarmuje Dziennik.pl. – Już sam ten fakt powinien mobilizować panów do regularnych profilaktycznych badań. Większość jednak unika ich jak ognia, a do lekarza trafia zwykle dopiero po długich namowach bliskich. Rak prostaty rozwija się powoli i we wczesnym stadium nie daje charakterystycznych objawów. Początkowo ograniczony jest do stercza, a w toku rozwoju nacieka tkanki otaczające gruczoł krokowy i tworzy przerzuty w węzłach chłonnych. Dlatego tak istotne są badania, których mężczyźni często unikają.

Prostata ma rozmiar i kształt przypominający kasztana. Tworzy obwódkę dookoła cewki moczowej, wydziela płyn, który wraz z wydzieliną pęcherzyków nasiennych oraz z plemnikami tworzy spermę.

Różne oblicza prostaty

– Powyżej 30 roku życia prawie u wszystkich mężczyzn prostata zaczyna się rozrastać. – opowiada portal Medonet. – U jednych szybciej, u innych wolniej. Łagodny rozrost prostaty powoduje zwiększenie jej rozmiarów, co czasami może prowadzić do zwężenia cewki moczowej, a to z kolei stanowi przeszkodę dla odpływu moczu. Tymczasem zastój moczu może być przyczyną groźnych chorób nerek i pęcherza.

Przy podrażnieniu pęcherza występuje częstomocz, oddawanie moczu w nocy, gwałtowne parcie na pęcherz. W takim przypadku należy zawsze konsultować się z urologiem.

– Choć w telewizji jest mnóstwo reklam preparatów dostępnych bez recepty, które rzekomo mają wyeliminować problemy z prostatą, ich stosowanie bez konsultacji z lekarzem może tylko zaszkodzić – mówi prof. Dutkiewicz. – Najczęściej nie likwidują one przyczyn dolegliwości, ani jej nie leczą. Poza tym objawy typowe dla rozrostu prostaty mogą być oznaką innych chorób, które powinny zostać zdiagnozowane i leczone przez lekarza.

– Rozrost prostaty leczy się operacyjnie. Są również mniej inwazyjne zabiegi np. laserowe, a także skuteczne leki – tłumaczy prof. Dutkiewicz. Alfa-blokery oddziałują rozluźniająco na napięte mięśnie pęcherza, gruczołu krokowego i cewki, zwiększając przepływ moczu. Inna grupa preparatów: inhibitory enzymu 5-alfa-reduktazy – blokuje przemianę testosteronu w DHT (dihydrotestosteron) – substancję, która ma duży wpływ na powiększanie się prostaty. Dobre efekty daje połączenie obydwu tych terapii. – Istnieją badania, które wskazują, że stosowanie tych leków zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty – mówi prof. Dutkiewicz.

Rak prostaty, gruczołu krokowego, stercza…

…co roku wykrywany jest u średnio 10 tysięcy Polaków. Mimo alarmujących danych, temat nadal jest tabu, panowie wstydzą się rozmawiać o problemie nawet z lekarzem zobowiązanym do zachowania tajemnicy lekarskiej. To bardzo źle, bo podobnie jak wiele innych nowotworów, wcześnie wykryty rak prostaty daje się z powodzeniem leczyć przywracając zdrowie, czy w wielu przypadkach nawet zachowując życie pacjentowi.

– Przełamanie tej „blokady” to pierwszy krok do zadbania o zdrowie – podkreśla dr n. med. Marek Filipek, urolog ze Szpitala Medicover.

Nowotwór prostaty powstaje wówczas, gdy w gruczole krokowym dochodzi do niekontrolowanego rozrostu komórek przy jednoczesnej utracie zdolności do samokontrolowania przez nie cyklu życia komórek. Można powiedzieć, że u zdrowego człowieka wzrost wszystkich komórek jest ściśle kontrolowany. Jednak, gdy sygnały kontrolne jednej z komórek działają niewłaściwie i cykl życia komórki zostaje zakłócony, komórka dzieli się w nieskończoność. Niekontrolowany wzrost postępuje, czego skutkiem jest rozrośnięta masa zwana „guzem”.

Nie wiadomo dlaczego tak się dzieje, naukowcy mówią, że prawdopodobnie jest to skutek zmian hormonalnych zachodzących w organizmie mężczyzny.

 


Trzeba być czujnym i… badać się!

W odróżnieniu od łagodnego przerostu prostaty, rak stercza jest o wiele groźniejszy. W Europie rak prostaty jest trzecią przyczyna zgonów z powodu nowotworów. Częstość występowania raka prostaty stale się zwiększa. W latach 1999 – 2005 nastąpił wzrost zachorowań o 44%. – To chytry i podstępny nowotwór. Rozwija się skrycie i może ujawnić się dopiero wtedy, gdy są już przerzuty – mówi prof. Dutkiewicz w wypowiedzi dla portalu Medonet.

Rak prostaty ma powolny rozwój, ponieważ od wystąpienia pierwszych komórek nowotworowych do pojawienia sie objawów może upłynąć nawet kilkanaście lat. Badaniami stosowanymi w diagnozowaniu raka prostaty jest badanie palpacyjne, badanie PSA we krwi oraz biopsja gruczołu kurkokowego. Głównym leczeniem stosowanym w nowotworze prostaty jest hormonoterapia blokująca rozwój męskich hormonów płciowych, które z kolei zwiększają rozwój raka prostaty.

Podstawowymi badaniami jakie można wykonać, są badania per rectum (tak, tak – słynny palec w anusie) oraz przesiewowe badanie PSA (przeprowadzane wśród osób nieposiadających objawów choroby, w celu jej wykrycia i wczesnego leczenia) – swoistego antygenu prostaty, którego poziom w surowicy krwi > 4 ng/l, może sugerować obecność raka. W przypadku podejrzenia występowania nowotworu wykonywane są dodatkowe badania takie jak: biopsja, tomografia, komputerowa, scyntygrafia kości, MRI, PET z choliną.

Należy pamiętać, że stężenie PSA ulega podwyższeniu po wytrysku, w wyniku stosowania niektórych leków, po alkoholu, a także po badaniach prostaty. Lekarze mówią, że każda nieprawidłowa wartość PSA (również niska) powinna być powodem podjęcia dalszych badań diagnostycznych. Po zrobieniu badań PSA z wynikiem należy udać się do urologa, który przeprowadzi dalsze badania.

Prostata daje się leczyć

Łagodny rozrost stercza oraz jej nowotwór daje się z powodzeniem leczyć. Kiedy pojawiają się symptomatyczne dla prostaty problemy (np. częstomocz), po badaniach laboratoryjnych i lekarskich, w zależności od diagnozy, można poddać się wielu formom leczenia – farmakoterapii, czy – w przypadku stwierdzonego nowotworu – radykalnej prostatektomii (usunięcie gruczołu wraz z pęcherzykami nasiennymi i węzłami chłonnymi). W zależności od sytuacji każdy sposób jest dobry, żeby zachować zdrowie i życie.

Badajmy się więc, korzystajmy z badań i pomocy lekarzy. Mówmy też o problemie głośno, bo – co już podkreślaliśmy – choroba to żaden wstyd. Zwłaszcza kiedy dotyczy mnóstwa innych ludzi.

Zdrowia życzymy!

JJ
fot. Jornal Ibiá