Prądem go! Czyli jak można zrobić sobie dobrze …

Prądem go! Czyli jak można zrobić sobie dobrze …

Na słowo “prąd” nie jeden się wzdrygnie …

… a inny stanowczo odmówi czy wręcz przeklnie, że to totalne świrusy, co się nim bawią. A tymczasem od dawien dawna elektroseks czy elektrostymulacja jest nie tylko obecna w naszych łózkach (choć, nie koniecznie w łóżku trzeba ją uprawiać) ale i przysparzającą wiele ekscytujących doznań – od tych małych, drobniutkich po te największego kalibru natężenia. Elektrostymulacja – stymulowanie stref erogennych lub innych na ciele ludzkim poprzez przykładanie (lub wkładanie) elektrod i zamykanie obwodu elektrycznego. Elektroseks jest z technicznego punktu widzenia umożliwieniem przepływu prądu – w tym przypadku poprzez ciało (skórę) człowieka. Ot, co. Do odkrywania swoich potencjałów używamy sond wewnętrznych (zwanych analnymi) lub elektrod samoprzylepnych (jednorazowe i doskonale przewodzące), do tego także nieodzowna będzie chociaż podstawowa wiedza o połączeniach, np. jednostki zasilającej i urządzeń peryferyjnych (elektrod, sond, pętli, nakładek i in.).

Elektroseks – po pierwsze

Prąd, który przykładamy nie zabija z uwagi na swoje parametry napięcia i natężenia prądu. Nie oznacza to, że przy zabawie należy lekceważyć wszelkie warunki bezpieczeństwa, bo w pewnych sytuacjach może dojść do np. zachwiania pracy serca. Zawsze czytajmy ulotkę lub instrukcję dołączoną do zabawki i sprawdzajmy parametry. Nie kupujmy także od niepewnych ludzi. Sprawdźmy ich wiedzę na temat tego, co nam sprzedają.

Elektroseks – po drugie

Bezwarunkowo należy przestrzegać bezpieczeństwa i mieć świadomość oraz odpowiedzialność za siebie i osoby trzecie. Jedną z naczelnych zasad jest nie przykładanie elektrod i nie zamykania obwodu w okolicach serca i klatki piersiowej oraz głowy (mózgu).

Elektroseks – po trzecie

Nie używajcie lubrykantu silikonowego, bo on raczej jest izolatorem anie przewodnikiem i z zabawy nic nie będzie. Używajcie lubrykantów przewodzących (na bazie wody) – bo jak zabawa, to dobra! 🙂 I pamiętajcie:

Elektroseks: safe – sane – consensual

To prawo zawsze ma zastosowanie podczas elektroseksu (jako formy BDSM). Zawsze ustal z partnerem znaki i sposób porozumiewania się, powiedz mu o tym czego oczekujesz i jak chcesz się bawić.


 

Zestawy do elektroseksu i niektóre elektrody oczywiście można wypróbować u nas w Salonie na ul. Prostej 2/14 przy Rondzie ONZ.

  • Barta$

    A mnie interesują opinie na temat SensaVox em140 . Jest tam mikrofon który działa na głos/dzwięki.
    Przykład:
    osoba związana dostaje klapsy i ma być cicho…
    Jednak wydobywa jęki z bólu, ( a przy buzi ma mikrofon ) Rozumiem iż sama siebie ukarze ?
    Nigdzie jednak nie znaleźliśmy opinii ludzi to stosujących. Mozna takie urządzenie u Was wypróbować ? Jeśli tak przyjedziemy nawet z Poznania 🙂

    • Z EM-140 jest dokładnie tak, jak Pan napisał – większa siła głosu, przekłada się na silniejszą stymulację. Również można na przykład odtwarzać swoją ulubioną muzykę i odczuwać ją poprzez impulsy elektro. Koneserów tego konkretnego zestawu nie ma wielu w Polsce, bardziej popularny jest zagranicą. Niestety, producent nie oferuje nam zestawu pokazowego tego modelu zatem nie możemy go odpakować i zademonstrować w pełni działania. Funkcja podstawowe obsługa sklepu demonstruje na zestawie pokazowym Flick EM-60-E – jeśli Pan wybiera się do Warszawy, to proszę o informację, to poinformuje obsługę sklepu.

  • Pingback: Elektrostymulacja. Jak się do tego zabrać? - Fetyszowy blog reFForm.pl - Fetyszowy blog reFForm.pl()